Wygląda jednak na to, że będzie tu kapliczka mego skrzętnie skrywanego narcyzmu i egotyzmu....

Na przykład........... to ja:
w jednym z bardziej krytycznych momentów mojego życia (do tej pory pamiętam jak wtedy zmarzłem !)
Dotarłem tam, jak właściwie do wszystkich ważnych momentów mojego świadomego życia, na rowerze. W szerszej perspektywie wyglądało to tak. Myślę, że gdzieś na tej stronie opowiem jeszcze , jak do tego doszło. Żeby było jasne: nie jestem wariatem, te zdjęcia zrobiono 31 sierpnia 2004 r.
Poniżej będzie wreszcie jakieś menu :

Inwokacja Credo O autorze Kontakt Dla Grzesia